Informacje o autorach strony
Ustaw jako stronę startową Napisz do nas Dodaj stronę do ulubionych
 

 

Kultura ludowa to folklor i sztuka charakterystyczne dla społeczności zamieszkujących określone tereny. Wyrasta ona ze wspólnych doświadczeń historycznych, form gospodarowania i warunków życia. Na jej kształt wpływają również cechy etniczne i warunki środowiska przyrodniczego.

Budowa fizyczno- geologiczna obszaru dzisiejszego województwa łódzkiego nie jest zbyt silnie zróżnicowana, nie występują tu także wyraźnie odmienne względem siebie krainy, a warunki działalności gospodarczej są bardzo zbliżone na niemal całym obszarze. Również odmienne doświadczenia historyczne poszczególnych obszarów regionu łódzkiego okazały się zbyt krótkotrwałe, by doprowadzić do ukształtowania się rejonów o silnej odrębności kulturowej. Niemniej jednak nie można mówić o jednolitej kulturze ludowej na omawianym obszarze. Etnografowie wyróżniają pięć podstawowych subregionów: łęczycki, łowicki, rawski, opoczyński i sieradzki . Każdy z nich wypracował swój własny wzorzec kulturowy, który przekazywany z pokolenia na pokolenie stanowił o jego odrębności.

Jak wynika z badań etnologicznych, obok zróżnicowania gwarowego jednym z podstawowych wyznaczników odrębności regionalnych był strój ludowy . Pomimo, iż wraz z rozwojem kultury egalitarnej wyraźny staje się proces wypierania wielopokoleniowej tradycji, ubiór lokalny niektórych społeczności wiejskich wciąż można podziwiać przy okazji różnorodnych świąt, zwłaszcza tych kościelnych. Na uwagę zasługuje, jak sądzę, tradycyjny strój ludowy z ziemi łowickiej. Owy, prawdopodobnie najbarwniejszy region województwa może poszczycić się bogatą spuścizną kulturową. Największy wpływ na rozwój unikatowej kultury łowickiej miały wydarzenia z przełomu XVIII i XIX wieku. Wtedy to powstało osobne Księstwo Łowickie, w którym przeprowadzono szereg reform, w tym również reformę agrarną. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wsie w szybkim tempie stały się zamożniejsze i osiągnęły wyższy poziom kultury duchowej i materialnej, niż tereny otaczające. Ludność regionu (tzw. Księżacy) łączyła silna więź społeczna i poczucie wyższości nad innymi społecznościami wiejskimi. Przyczyniło się to do wytworzenia już w XIX wieku unikatowej na skalę ogólnopolską kultury ludowej. Jednym z jej składników jest strój, który obok krakowskiego uchodzi za najpiękniejszy i uważany jest za polski strój "reprezentacyjny". Jest on wciąż żywy i co ciekawe niejednorodny dla całego subregionu. Noszony przy różnych świętach religijnych, szczególnie pięknie prezentuje się podczas słynnych w całym kraju procesji w Boże Ciało. Strój księżacki jest bogaty, barwny, a słynne łowickie pasiaki mają znacznie bardziej urozmaiconą kompozycję niż te z innych regionów.


Najpopularniejsza dziś forma tradycyjnego ubioru kobiecego w regionie łowickim składa się z bawełnianej koszuli z szerokimi rękawami, różnobarwnej, marszczonej spódnicy obszywanej u dołu szeroką aksamitką z wyhaftowanymi kwiatami, ze stanika z czarnego aksamitu z różami z jedwabiu, z wielokolorowej, pasiastej zapaski z naszytym torsem z cekinów i haftowaną jedwabiem aksamitką oraz z chustki na głowę w kwiaty.


Tradycyjnymi elementami stroju męskiego są: biała koszula z wykładanym kołnierzykiem zawiązanym amarantową wstążką, wełniane, pomarańczowe spodnie w podłużne, rzadko rozmieszczone prążki, wpuszczane w buty z cholewami, lejbik i specerek z czarnego sukna z mosiężnymi guzikami, biała lub czarna fałdzista sukmana przepasana pomarańczowym pasem w podłużne prążki oraz kapelusz przybrany cekinami.

Region łowicki jako jeden z nielicznych zachował żywą tradycję stroju ludowego i z dumą prezentuje go przy okazji licznych uroczystości kościelnych. W pozostałych subregionach strój ten wyszedł już z użytku na szerszą skalę a spotkać go można jedynie u najstarszych mieszkańców i tych, którzy świadomie dążą do podtrzymania wielopokoleniowej tradycji. Najstarsze kobiety przechowują jeszcze elementy dawnego stroju, a zwłaszcza czepce, z myślą o ubraniu do trumny.

Powszechność stroju ludowego była ściśle związana z umiejętnościami tkackimi. Dawniej tkaniny lniane na koszule i bieliznę pościelową, czy tkaniny lniano- wełniane, z których szyto wełniaki i wełniane wykorzystywane do produkcji sukman, były wyrabiane samodzielnie przez mieszkańców wsi. Dziś, wraz z zanikiem tradycji stroju ludowego, ograniczeniu uległa również lokalna produkcja tkanin.
W większym stopniu niż strój ludowy, który jest czasami rekonstruowany dla potrzeb reprezentacyjnych, zatarciu uległy tradycyjne kanony stosowane w budownictwie . Wzrost poziomu życia ludności i związane z tym wymagania dotyczące wygody i higieny sprawiają, że na wieś docierają nowe wzory, często inspirowane jednorodzinnym budownictwem miejskim. Dlatego też poszukiwanie przykładów klasycznego budownictwa ludowego może okazać się wyczynem niezmiernie trudnym.

Na samej ziemi łęczyckiej zanikło ono niemal całkowicie. Za najlepszy przykład budownictwa ludowego z tego regionu uważa się zachowane XIX- sto wieczne budynki we wsi Łęka. W początkach XIX wieku dominowały tam domy wąskofrontowe składające się z sieni, izby i komory. Późniejsze domy szerokofrontowe posiadały na ogół centralnie położoną sień, w której znajdowała się konstrukcja kominowa, oraz dwie izby po dwóch stronach sieni. Z powodu braku lasów na ziemi łęczyckiej domy oparte na konstrukcji słupowej posiadały drewniany szkielet, a pozostałe elementy budowano z gliny. Powstawały w ten sposób tzw. glinolitki.

Przeciwieństwem skromnych izb łęczyckich były chałupy łowickich Księżaków. W tym rejonie wszelkie zabudowania, zarówno te mieszkalne jak i gospodarcze budowano z drewna. Bogato zdobione domy kryte były strzechą, podobnie jak w większości omawianych regionów. Niebieskie ściany zewnętrzne ozdabiano białymi rysunkami kwiatów, drzewek czy różnych figur geometrycznych. Charakterystycznym motywem spotykanym na ziemi łowickiej w okresie międzywojennym były ganki z ażurową balustradą przy drzwiach wejściowych do chałupy.
W okresie międzywojennym na omawianych terenach nastąpiła rewolucja w budownictwie. Zaczęto budować podmurówki, zmienił się kształt dachu na mniej spadzisty. Sam dach zaczęto pokrywać papą, rzadziej blachą. Większe drzwi zamykane były na klamki, wstawiano większe okna. Ściany wewnątrz domu zaczęto tynkować, pojawiły się kaflowe piece grzewcze nie tylko w sieni, ale także w izbach. W rejonach ubogich w drewno, powstawały pierwsze zabudowania murowane, jednakże rozpowszechniły się one dopiero po II wojnie światowej.

Obok subtelnych różnic w budowie samych pomieszczeń mieszkalnych czy rozmieszczeniu zabudowań gospodarczych na szczególną uwagę zasługuje sposób zdobienia wnętrz . Generalnie był on zbliżony we wszystkich regionach dzisiejszych ziem województwa. Różnice dotyczyły sposobu wykonania i barwy ozdobnych przedmiotów.
Z licznych elementów dekoracyjnych słynęły chałupy łowickie. Niepowtarzalne wycinanki z różnokolorowego, glansowanego papieru, sztuczne kwiaty wyrabiane z wełny, włóczki lub kolorowej bibuły czy zawieszone pośrodku sufitu słomiane pająki stwarzały niepowtarzalny klimat łowickiej izby. Inną charakterystyczną dla tego regionu ozdobą były białe, haftowane wełną poduszki różnej wielkości, które układano na łóżku w formie piramid.
Niejednokrotnie jedna społeczność wdrażała do swojej kultury elementy postrzeżone u innej wzbogacając przez to swój image. Tak też było w przypadku społeczności regionów rawskiego i opoczyńskiego, które na przełomie XIX i XX wieku przejęły niektóre formy zdobnictwa na użytek własnych kultur. Inspirowani twórczością zdobniczą ziemi łowickiej mieszkańcy regionu rawskiego wprowadzili do swojej kultury koronki, firaneczki i bukiety sztucznych kwiatów. W izbach opoczyńskich pojawiły się słomiane pająki i wycinanki. Te drugie były jednak zdecydowanie mniej fantazyjne od łowickich i zazwyczaj jednokolorowe, co znacznie bardziej zbliżało je do wzorca sieradzkiego.
Poza uniwersalnymi formami zdobnictwa, w których "kanony piękna" wyznaczali "twórcy" z łowickiego, każda ze społeczności posiadała elementy charakterystyczne dla swojej kultury. Przykładowo, na ziemi rawskiej powstawały wielkanocne kraszanki czy ludowe tkaniny dekoracyjne, a wśród nich popularne szmaciaki. Natomiast w subregionie sieradzkim produkowano z suszonych kwiatów polnych unikatowe różgi.

Większość gospodarstw obok domu mieszkalnego posiadała co najmniej jeden budynek inwentarski. Duże zagrody budowane były na planie kwadratu lub prostokąta. Jego boki stanowiły budynki gospodarcze, z wyjątkiem stodoły, która ze względów bezpieczeństwa była usytuowano ok. 40 m. poza zagrodą. Front działki zajmował dom mieszkalny. Schemat zabudowy działki był niemal wszędzie zbliżony. Budynki gospodarcze stosunkowo długo zachowywały swój archaiczny charakter. Jeszcze po II wojnie światowej w Romanowie koło Łodzi odnotowano drewniany kierat konny o górnym kole napędowym, stosowany powszechnie w gospodarce folwarcznej na przełomie XVIII i XIX wieku. Przykłady charakterystycznych form wiejskiej architektury przemysłowej zachowały się najlepiej w subregionie sieradzkim. Znajdują się tam stosunkowo licznie wiatraki i młyny wodne. W Wieluńskiem sporadycznie można spotkać jeszcze małe spichlerzyki zwane sółkami.

Kolejnym ważnym składnikiem kultury ludowej jest działalność artystyczna . Jednakże wraz z rozwojem produkcji przemysłowej na szeroką skalę, widocznym staje się zanik tej dziedziny życia kulturalnego polskiej wsi. W subregionach dzisiejszego województwa łódzkiego istotną rolę odgrywało tkactwo . Tak było chociażby w regionie opoczyńskim czy sieradzkim, gdzie tkaniny wytwarzano z własnej przędzy lnianej i wełnianej. Pierwotnie jedno lub dwubarwne, wraz z rozpowszechnianiem nowych barwników stawały się coraz bardziej kolorowe. Tkactwo pełniło rolę praktyczną i estetyczną w samowystarczalnych gospodarstwach chłopskich. Dotyczy to nie tylko wspomnianych regionów, ale także wszystkich ziem z omawianego obszaru. Następstwem rozwoju wielkiego ośrodka włókienniczego w Łodzi jest jednak pomniejszenie roli produkcyjnej pojedynczych gospodarstw. Pociągnęło to natomiast za sobą jeszcze inne skutki. Chałupnicy tkaccy, a następnie dziewiarscy grupowali się we wsiach wokół centralnego ośrodka przemysłu włókienniczego (Karniszewice, Wola Zaradzyńska, Jutrzkowice, Rzgów, Nowosolna, Widzew, Chojny), jakim była Łódź. Przyczyniło się to do rozrostu samego tworu miejskiego, jak i również zaowocowało powstaniem z czasem aglomeracji łódzkiej. Dziś tkactwo ludowe jest znacznie ograniczone i utrzymuje się jedynie dzięki świadomym działaniom, tych, którym zależy na utrzymaniu przy życiu tradycji regionalnej.

Inną formą realizowania się artystycznego społeczności wiejskich było garncarstwo . W regionie łódzkim nigdy nie osiągnęło ono nazbyt wysokiego poziomu, ale było niewątpliwie nieodłącznym składnikiem jego kultury. Pod względem ośrodków oraz liczby warsztatów w całym rejonie dominowało Sieradzkie. Produkowano tam zarówno ceramikę użytkową jak i zabawki dla dzieci. Ceramikę sieradzką cechuje zdobienie pobiałką oraz glazurowanie w kolorze jasno i ciemnobrązowym, zielonym lub kremowym. Typowy motyw zdobniczy stanowi ornament pasowy w postaci linii dookolnych i biegnącej między nimi linii falistej. Obecnie garncarstwo, podobnie jak i pozostałe rodzaje działalności artystycznej polskiej wsi, zanika. Artystyczny odłam tej dziedziny sztuki utrzymuje się jedynie dzięki odbywającym się cyklicznie konkursom.

Dzięki tej formie rywalizacji, podtrzymywane są również tradycje lokalnego kowalstwa , a w regonie łęczyckim także plecionkarstwa z wikliny i korzeni, oraz rzeźbiarstwa . W tej ostatniej dziedzinie zdecydowanie dominują artyści z ziemi sieradzkiej, którzy cieszą się sławą ogólnopolską, a nawet międzynarodową. Tematyka rzeźb obejmuje bardzo szeroki zakres; od sakralnej przez demonologiczną po rodzajową. Co ciekawsze rozwój tej gałęzi sztuki rozpoczął się w regionie sieradzkim dopiero w okresie powojennym.

Szybkiemu rozwojowi gospodarki, oświaty i kultury ponadlokalnej towarzyszy zanik archaicznych form wiejskiej kultury materialnej i kształtowanie się nowych światopoglądów i postaw społecznych. W związku z tym również tradycyjne obrzędy i zwyczaje , chociaż stanowią wciąż część składową kultury lokalnej, zdają się odchodzić powoli w niepamięć i przyjmują postać zanikających reliktów dawnych obyczajów.

W zachowanych do dnia dzisiejszego obrzędach daje się wyraźnie zaobserwować przewagę treści agrarnych wśród wierzeniowo- magicznych składników obrzędowości. Kolejną cechą owych zwyczajów jest wysoki stopień ich schrystianizowania. Wyraża się to przewagą ilości zwyczajów posiadających akceptację Kościoła nad tymi, które takowej nie otrzymały. Ponadto zauważa się współwystępowanie w świadomości ludu nawyków magicznego myślenia wraz z próbami chrześcijańskiej interpretacji niezrozumiałych zakazów i zabiegów magicznych. Czynnikami sprzyjającymi zachowaniu niektórych obyczajów są zapewne ich widowiskowość i towarzyszące im zbieranie darów i zwyczajowe poczęstunki. Natomiast do zaniku praktyk obrzędowych przyczyniała się niekiedy negatywna ocena niektórych obrzędów w oczach współczesnych społeczności.
Tradycyjne ceremonie, zabawy i spotkania towarzyskie powiązane były ze świętami dorocznymi, rodzinnymi oraz niektórymi pracami gospodarczymi, które odgrywały dużą rolę na omawianych terenach.

Wiele dorocznych obrzędów zimowych powiązanych było z świętami Bożego Narodzenia i z bogatym zespołem wierzeń i zwyczajów mających sprowadzić pomyślność w rozpoczynającym się nowym cyklu odradzającej się przyrody, nowym okresie pracy rolnika. Warto tu, jak sądzę, wspomnieć o widowiskowych szopkach i występach Herodów . Głównymi odtwórcami owych widowisk była młodzież rzemieślnicza bądź ludzie zajmujący się ich organizowaniem dla celów zarobkowych. Z szopką chodzono od Bożego Narodzenia do Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), zaś występy Herodów odbywały się nieco krócej, jedynie do Trzech Króli (6 stycznia). Obowiązkowymi bohaterami tych widowisk byli: Herod, żołnierze, anioł i diabeł, oraz w zależności od stopnia rozbudowania przedstawienia szereg innych postaci. Dziś zwyczaj kolędowania jest już niemal martwy, choć na wsiach regionu sieradzkiego wciąż można spotkać grupy kolędnicze.
Innym zwyczajem spotykanym na południowo- wschodnich terenach ziemi łódzkiej był zwyczaj szczodraków . Polegał on na chodzeniu z życzeniami w wigilię Trzech Króli i zbieraniu datków w postaci specjalnie na tą okazję przygotowanego pieczywa.

W ostatki , rzadziej w drugi dzień świąt Wielkanocy po wsiach i polach oprowadzano maszkary zwierzęce (niedźwiedź, koza, bocian, konik zwany lajkonikiem). Zwyczaj ten związany ze starą magią wegetacyjną miał przyczynić się do urodzaju i chronić ludzi i dobytek od złych wpływów. Wraz z zamieraniem tradycyjnej formy tego zwyczaju, rozbudowano jego formę widowiskową przez wzbogacenie orszaku o nowe postacie (Cygan, Żyd, Żydówka, diabeł, doktor, milicjant). Jednocześnie zredukowano postacie zwierzęce do jednego niedźwiedzia. Od czasu II wojny światowej widowiska ostatkowe stały się domeną dzieci w wieku szkolnym. Dziś zwyczaj ten zdaje się wyraźnie zamierać. Przebierańców można jeszcze spotkać dość licznie na ziemi łęczyckiej i sieradzkiej.
Na terenach południowo- zachodnich ziem województwa łódzkiego znane były również inne zabawy związane z ostatkami, zwane siemieńcem . Były to zabawy grup męskich lub kobiecych w karczmie, w czasie, których tańczono specjalne tańce mające zapewnić urodzaj konopi i lnu. Kulminacyjnym punktem wieczoru była żartobliwa licytacja dziewcząt wykupywanych przez zainteresowanych chłopców.
Spośród wielu dawnych obyczajów warto jeszcze zwrócić uwagę na lajkonika , czy małopolski zwyczaj "wybijania półpościa" zwany inaczej "wybijaniem żuru". Dowcipne figle miały przypominać o zbliżaniu się końca postu.
Na terenach dzisiejszego województwa łódzkiego, a zwłaszcza na ziemi sieradzkiej żywe były obrzędy związane z powitaniem wiosny; chodzenie z gaikiem i kurkiem "po dyngusie". Z gaikiem chodziły dziewczęta nosząc choinkę lub wieniec ubrany piórkami, kogutkami z wydmuszek, kraszankami lub kolorowymi wstążkami. Z kurkiem chodzili natomiast chłopcy. Podobnie jak dziewczęta z gaikiem składali oni życzenia i zbierali dary. W tydzień później ze zdobytych wiktuałów sporządzana była kolacja.

Spośród zwyczajów wiosennych warto wyróżnić powszechnie praktykowany zwyczaj majenia domów na Zielone Święta, czy zatykanie święconych palm i cierni w polach uprawnych. W wilię św. Jana zbierano natomiast zioła lecznicze i palono ognie, co według wierzeń ludowych miało moc zabezpieczającą od choroby i wszelkiego złego.
Najbardziej jednak znane, i to w skali ogólnopolskiej, są obrzędy z okazji Bożego Ciała w Spicymierzu (region sieradzki), którego mieszkańcy na całej trasie procesji układają piękne dywany kwiatowe. Równie paradne obchody tego święta mają miejsce na ziemi łowickiej, gdzie, co roku odbywa się słynna na całą Polskę procesja.
Dużą popularnością cieszą się ponadto odbywające się w Łasku wielkanocne odprawy wart przy grobie Chrystusa z udziałem rzemieślników przebranych w stroje Rzymian

Obyczaje związane ze żniwami i święceniem płodów rolnych kończyły roczny cykl agrarny (15.VIII). Rozpoczynano je zazwyczaj w dzień uważany za szczęśliwy, co miało zapewnić ciągłość wegetacji i pomyślny przebieg żniw. Dużą wagę przywiązywano do ścinania pierwszych i ostatnich kłosów żniw, nadając tej pracy formę rytuału.
Warto także wspomnieć o dawnym zwyczaju splatania wieńca dożynkowego i wręczania go gospodarzowi. Ziarno z tego wieńca zmieszane z ziarnem siewnym miało zapewnić urodzaj w przyszłym roku. W 20-leciu międzywojennym kółka rolnicze zaczęły organizować dożynki jako symboliczne widowiska. W tym samym czasie powstała idea odbywających się, co kilka lat dożynek ogólnopaństwowych. W 1927 roku odbyły się w Spale pierwsze dożynki prezydenckie. Po II wojnie światowej zyskały one statut dorocznego święta ogólnonarodowego, a obok imprez centralnych, zaczęto organizować dożynki lokalne we wszystkich gminach.
W 2000 roku została przywrócona tradycja organizowania w Spale Dożynek Prezydenckich, których gospodarzem w ostatnich latach jest Prezydent RP- Aleksander Kwaśniewski.
Podtrzymywanie tradycji było możliwe w środowisku wiejskim między innymi dzięki zbiorowym pracom gospodarczym, w trakcie, których, przekazywane były stare opowiadania i śpiewane pieśni. Gawędy przy pracy obejmowały wątki historyczne, wspomnieniowe, fantastyczne czy żartobliwe. Na ziemi łódzkiej znane była m.in. opowiadania o duszy pokutującego za złą miarę geometry. W ten sposób pracujący umilali sobie chociażby młockę, pierzawki , czy wykopki . Chociaż zwyczaje te od czasów II wojny światowej odchodzą powoli w niepamięć, wciąż można się na nie natknąć w niektórych regionach naszego województwa.

Liczne praktyki obrzędowe towarzyszyły również miłości, płodności ludzkiej oraz innym przejawom życia społecznego. Wraz z ograniczeniem ilości praktyk obrzędowych towarzyszących tym rytuałom, rozbudowywano obrzędowe kontakty towarzyskie, uczty oraz zabawy towarzyszące dawnym obrzędom. Swoją tradycyjną oprawę miał również zwyczaj zawierania małżeństw . Był on charakterystyczny dla całego kraju, a subtelne różnice dotyczyły drugorzędnych szczegółów. Podstawowe czynności związane z zawieraniem małżeństwa to kojarzenie par poprzez zaloty, oględziny a następnie zaręczyny, poczym rozpoczynano przygotowania do wesela. Ważnym elementem zabawy weselnej były oczepiny, które często kończył taniec panny młodej z kobietami zamężnymi, z których grona usiłował ją wyprowadzić pan młody. Po obrzędzie weselnym następowała uroczysta przeprowadzka panny młodej do domu teściów. Dziś zwyczaj ten jest już wyraźnie martwy, co wynika niewątpliwie z dążenia pary młodej do szybkiego usamodzielnienia się. Pokazuje to równocześnie, jakiej degradacji uległo znaczenie tradycyjnej rodziny w ujęciu ludowym.

W południowej części ziemi łódzkiej (okolice Kurowic) rozbudowany był, jak wskazują relacje, obrzęd rozplecin warkocza panny młodej przez drużbów pana młodego. Charakterystycznym dla omawianego terenu był również zwyczaj picia obok wódki piwa, i to zarówno przy okazji zalotów, jak i samego wesela. Ponadto warto, moim zdaniem, zwrócić uwagę na wyjątkowo paradny charakter przejazdu konnego pana młodego do domu panny młodej. Paradny był także strój druhny pana młodego, która przebrana za ułana czy udekorowana biało- czerwonymi wstęgami towarzyszyła konno orszakowi weselnemu.
Do dnia dzisiejszego zachowało się niewiele elementów z tradycyjnego wesela ludowego. Poza huczną zabawą, błogosławieństwem rodziców czy powitaniem młodych chlebem, ciężko jest się doszukiwać dawnych zwyczajów. Nawet śpiewane, tradycyjne wiwaty ustąpiły z czasem miejsca miejskim toastom. W nielicznych już okolicach można spotkać jeszcze zwyczaj oczepin, choć i ten zredukowano już zaledwie do uroczystego zdjęcia wianka i welonu. Modyfikacji uległ poza tym repertuar i skład orkiestry. Związane to jest ze zmianą gustów współczesnych społeczeństw.
Analogi do tradycyjnego, uroczystego udawania się do ślubu można doszukiwać się natomiast w dzisiejszych orszakach weselnych udających się do kościoła wynajętymi, przystrojonymi samochodami. Utrzymał się również zwyczaj obdarowywania nowożeńców pieniędzmi, pomimo, iż na weselu rzadko zbiera się już na czepiec. Pomimo, że motyw zawierania związków małżeńskich uległ na przestrzeni lat zmianie, to jednak wciąż wyraźne jest jeszcze dążenie do maksymalnego, hucznego wesela.

Podobne tendencje zauważalne są w przypadku przyjęć z okazji chrztu czy pierwszej komunii dzieci. Wszystko to skłania do wysnucia przykrego wniosku, iż ucztom tym brak jest warstwy symbolicznej, a naczelną ich istotą jest wystawna konsumpcja i picie ponad miarę. Są to pobudki pozostające w wyraźnej sprzeczności z istotą prowokujących je obrzędów kościelnych. Można zatem powiedzieć, że wraz z poszerzaniem horyzontów myślowych społeczeństwa, w rzeczywistości kultura ludowa podtrzymywana przez wiele pokoleń ulega dziś degradacji. By do tego nie dopuścić działają w dzisiejszych czasach specjalistyczne kółka i zespoły folklorystyczne, które za cel postawiły sobie czuwanie nad trwałością osiągnięć minionych pokoleń. Występy zespołów pieśni i tańca ludowego towarzyszą donioślejszym, publicznym momentom życia polskiej wsi. Walory estetyczne ludowej kultury artystycznej są również bezsporne. Mają one pozytywny wpływ na wychowanie młodzieży i rozbudzenie aktywności społecznej wsi. Obok własnych korzyści materialnych twórcy kultury są często aktywnymi działaczami społecznymi i przyczyniają się do szybszego rozwoju terenów swojej działalności. Do dziś ważne ośrodki kultywowania tradycji ludowej znajdują się na ziemi łowickiej czy w subregionie sieradzkim. Centrami najbliżej położonymi od Łodzi są w dzisiejszych czasach Babice koło Kazimierza, Andrzejów, Kurowice wraz z otaczającymi wsiami, czy Mąkolice. Pomimo, iż w czasach szybkiego rozwoju technicznego i pogoni za pieniądzem zmianie ulegają schematy życia wszystkich społeczności, ważne jest, by czuwać nad żywotnością tego, co stanowi dorobek wielu pokoleń naszych przodków. Dlatego niezbędne jest by dziś, gdy wyraźny staje się proces wypierania tradycji przez wzorzec kultury egalitarnej, osobliwości regionalne trwały dzięki świadomym akcjom ich kultywowania.

 

Copyright © by Łukasz Krawczyk 2000-2007. Wszelkie prawa zastrzezone.